poniedziałek, 27 czerwca 2011

Rozdział 3 ( cz.1 )




Po przebudzeniu nie otwierałam od razu oczu, chciałam pozbierać wszystko do kupy bo nie wierzyłam w to co się wczoraj stało. Ja, Scott, nasza rozmowa i ten cudowny pocałunek. Nagle mocne światło słoneczne uderzyło w moje przykryte powiekami oczy, które musiałam teraz otworzyć. Podniosłam głowę, a nade mną stała już Alice i to chyba ona po cichu wtargnęła do mojego pokoju odsłaniając zasłony. Nie zdążyłam nawet dobrze się podnieść i rozkminić co ona tu właściwie robi, a już dostałam deszcz pytań. No cóż w tym miasteczku nic się nie uchowa!

- Ej co jest z Tobą ? Gdzie ty się wczoraj szlajałaś ? Cały czas dzwoniłam ! Czemu nie odbierałaś ?
- Yyy… Skończyłam wcześniej zajęcia – Powiedziałam nieśmiałym i nadal rozespanym głosem.
- Aha. Co?! Że jak?! Wcześniej i nawet nic nie powiedziałaś, ej miałyśmy pochodzić po sklepach!
- No wiesz tak jakoś wyszło.
- Tak jakoś?! … To co ty właściwie robiłaś cały dzień? – Zadała pytanie na które tak bardzo nie chciałam odpowiadać, a ona przecież jest moją przyjaciółką i nie mamy przed sobą tajemnic – Uhhu ! Zejdź na ziemnie marzcielko i odpowiadaj– W tym momencie machnęła mi ręką przed oczami, a ja się ocknęłam i zorientowałam, że ten chwyt nie działa bo ona za dobrze mnie zna.
- Właściwie to nic, siedziałam w domu przed komputerem słuchając muzyki. No znasz mnie przecież co ja innego mogła bym robić – Próbowałam powiedzieć to tak aby zabrzmiało bardzo przekonująco.
- Tak, tak znam Cię, więc gdybyś faktycznie siedziała w domu to zadzwoniła byś do mnie. Jak zawsze, żeby się razem ponudzić.
- No Dobra ! Byłam ze Scottem – Wydusiłam to z siebie i spuściłam wzrok niczym małe dziecko.
- O widzisz …Co prawda wiedziałam o tym już od wczoraj no ale wiesz nie ma to jak przesłuchanie przyjaciółki, te twoje marne starania odwrócenia mojej uwagi, a i najlepsze twoja marna gra aktorska – Uśmiechnęła się szyderczo, po czym obie wybuchłyśmy śmiechem.
- A co ty tu w ogóle robisz ? Jak weszłaś do domu ? – Kolejna próba odwrócenia uwagi, haha… ale tym razem skuteczna.
- No jak to po co, musiałam sprawdzić co się z Tobą dzieje. Weszłam normalnie przez drzwi. Nie wiem co się tam wczoraj działo, ale to na pewno nie było dla Ciebie zdrowe i Twój mózg najwyraźniej nie wytrzymał bo trochu się zlasował.
- Chcesz posłuchać co się wczoraj stało czy masz zamiar całkowicie zepsuć mi humor swoimi ripostami ?!
- Sory no, ale mnie wkurzyłaś bo nie posłuchałaś jak Ci mówiłam żebyś się z nim nie zadawała.
- Tak, bo musiałam sama sprawdzić jaki jest.
- I co pewnie się rozczarowałaś ?
- Tak …
- A nie mówiłam …
- Rozczarowałam się ale Tobą.
- Przyznaję może się myliłam odrobinkę.
- Wiesz co tak naprawdę to nikt z was nie wie jaki Scott jest naprawdę.
- To niby jaki jest?
- Jest miły, czuły, przy mnie był sobą, był tym kim nie pozwalają mu być znajomi, da się z nim normalnie porozmawiać.
- Gdzie wy w ogóle wczoraj byliście? No i co się tam działo? – Rzuciła z wielką fascynacją.
- Na łące, nie wiem gdzie to, ale było tam ślicznie. Pachnące kwiaty, słońce, drzewa no i my razem, tam.  Dużo rozmawialiśmy, a na koniec wszystko uwieńczyliśmy pięknym, dla mnie trwającym wieczność pocałunkiem – W tym momencie zły napłynęły mi do oczu, szybko je przetarłam i popatrzyłam na Alice siedzącą naprzeciwko mnie z kamienną twarzą i otwartymi ustami, które nie wiedziały co mają powiedzieć.
- Czyli teraz jesteście parą ?
- Na to wygląda – Pokiwałam potakująco głową.
- No, no to o was od rana huczy całe miasteczko.
- Jak to ?
- Wystarczyło, że Scott przyszedł wczoraj po ciebie pod szkołę i dziś wybrał się do na lekcje czego nie robił od miesiąca – Patrzyła na mnie z miną pełną podziwu i dodała – Przepraszam Cię, że tak źle o min mówiłam i tak na Ciebie naskoczyłam z tymi pytaniami.
- Nic się nie stało. Co? Właśnie szkoła musimy się zbierać !
- Em… Wybacz ale dziś Cię porywam na zakupy bo twoja mam prosiła.
- Fajnie, ale Scott ?
- Oj tam, nic się nie stanie jak zobaczysz swojego Romeo dopiero wieczorem. Bo pewnie nie wiesz, ale twoi rodzice robią dziś grilla i zapraszają rodzinę Scott’a i moją. 
- To super, że wpadli na taki pomysł ! – Naprawdę się ucieszyłam, zaczęłam podskakiwać z radości – Tylko mnie nie mów, że rodzice wiedzą, że ja i Scott jesteśmy parą ? – Pełna optymizmu liczyłam na przeczącą odpowiedź bo chciałam żeby dowiedzieli się o tym od nas, a nie od ludzi.
- Mówiłam to miasto kocha nowinki, hehe .
Po chwili przez otwarte drzwi mojego pokoju dobiegł nas głoś mojej mamy.
- Susan, Alice chodźcie musicie coś zjeść zanim pojedziemy na zakupy.
- Dobrze mamo już idziemy – Odpowiedziałam zadowolonym głosem po czym wstałyśmy i obie zeszłyśmy na dół do kuchni. Tam czekało na nas pyszne śniadanie, sałatka z pora i mój ulubiony zestaw kanapek. Od razu zabrałyśmy się do jedzenia, a mam nic nie mówiąc tylko uśmiechając się to mnie poszła się przebrać. Zajadając się sałatką nagle podskoczyłam, nie wiedząc co się dzieje Alice siedziała i patrzyła na mnie jak na wariatkę. Okazało się, że to tylko niegroźny sms, uspokoiłam Alice, a ona zaczęła się ze mnie śmiać. Wyciągając telefon z kieszeni spodni byłam ciekawa kto do mnie napisał, przecież tak niewiele osób ma mój numer. Powoli przesunęłam palec na przycisk odblokowujący klawiaturę i ostrożnie otworzyłam nową wiadomość.


Hej Susan ! Szkoda, że nie ma Cię dziś w szkole bo chciałbym znów Cie zobaczyć. Pewnie już wiesz, że dziś wieczorem poznasz moich rodziców i siostrę, a ja twoją rodzinę. Kocham Cię, do wieczora ! :* 
Twój Scott !


Czytając moja twarz promieniała uśmiechem coraz bardziej, więc Alice domyśliła się kto napisał, a widząc moją słodką minę nie musiała już czytać tego smsa. Teraz wiedziałam na pewno, że wczorajsze wydarzenia to nie był tylko piękny sen. No teraz trzeba zejść na ziemie i racjonalnie myśleć co w moim przypadku jest teraz trudne gdy mam Scotta...   (cdn) 

5 komentarzy:

  1. Świetnie piszesz ; )
    Kocham to czytać mimo że dopiero zaczynasz ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby tak dalej ;**
    Z zaciekawieniem czekamy co będzie dalej .! :)

    ~ Tekla oraz AguŚ ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. zajeebiste opowiadanie dopiero 3 rozdziały ale już mnie to wciągnęło pisz dalej bo masz na prawdę talent ! Pozdraawiam < 3.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajeebioza ! Pisz Dalej, bo nie mogę się doczekać co będzie później . <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh to jest zajebiste. ;] Pisz dalej

    OdpowiedzUsuń